Kidy podjęło się już decyzje o wybudowaniu domu, został wybrany projekt i ekipa budowlana która wcieli go w życie rozpoczyna się dla wielu osób stresujący czas budowy. Można wyróżnić dwa typy podejścia do tego okresu pierwszy zdaje się być zdecydowanie rozsądniejszym zachowaniem, mianowicie skoro powierzyło się realizacje zadania fachowcom warto choć trochę im zaufać nie utrudniać pracy.
Kierujący się takim przeświadczeniem właściciele pojawiają się na placu budowy stosunkowo rzadko, zwykle tylko po to by „odebrać” kolejny etap realizacji projektu podpisać dokumenty i przez moment zwyczajnie się ponapawać. Nawet jeżeli jest to dopiero początkowy okres budowy i wszystko wygląda jak totalny bałagan albo nawet gorzej. Taki typ podejścia jest też doceniany przez ekipy budowlane. Drugi należy do niechcianych i unikanych przez fachowców, to podejście męczące wszystkich. Właściciel nerwowy przyjeżdżający każdego dnia na budowę upewniający się iż wszystko posuwa się według ustalonego planu. Kręci się po budowie przeszkadzając wszystkim i zadając setki niepotrzebnych pytań. Zwykle to zachowanie związane jest z niepewnością i skłonnością do używanie zdania „ a może by tak to trochę inaczej” co wywołuje spięcia i konfliktowe sytuacje na terenie budowy. Nikt specjalnie nie przepada za tym jak patrzy mu się na ręce i wszędzie dopatruję ewentualnego potknięcia. Jedyny sposób dla ekipy to przeczekać.
Copyright @ 2010 Budownictwo